Na szczycie wzniesienia zwanego Górą Kapliczną, znanego też jako Buchcina – od dawnych górniczych wybuchów – stoi dziś kaplica pw. św. Barbary. Jej patronka nie jest tu przypadkowa: całe wzgórze naznaczone jest śladami dawnych szybów i robót górniczych, a modlitwa od zawsze towarzyszyła pracy pod ziemią.
Pierwsza kaplica spłonęła prawdopodobnie w 1830 roku po uderzeniu pioruna. Strata była na tyle dotkliwa, że szybko przystąpiono do odbudowy. W tym czasie nabożeństwa odbywały się w Kostomłotach i okolicznych kościołach. Nową, murowaną kaplicę wzniesiono dzięki wspólnemu wysiłkowi mieszkańców, a szczególną rolę odegrał Kacper Żelazny, przedstawiciel rodziny o górniczych tradycjach. Uroczyste poświęcenie kaplicy odbyło się w styczniu 1863 roku.
Przypuszcza się, że już w pierwszej połowie XIX wieku istniała tu niewielka, drewniana kaplica. Był to czas intensywnego rozwoju Miedzianej Góry, związany z działalnością kopalni „Zygmunt” i rozrastającą się osadą górniczą. Daleka droga do kościołów sprawiała, że mieszkańcy potrzebowali własnego miejsca kultu. Wybór padł na szczyt góry, postrzegany wówczas jako centrum osady. Według lokalnych przekazów po wschodniej stronie kaplicy mógł znajdować się cmentarz, choć jego przeznaczenie pozostaje dziś niejasne.
Kapliczka św. Jana Nepomucena
U podnóża Góry Kaplicznej stoi także niewielka Kapliczka św. Jana Nepomucena, wzniesiona przed 1867 rokiem. Święty Jan Nepomucen, tradycyjnie uznawany za patrona chroniącego przed powodziami i nieszczęściami, często pojawiał się w krajobrazie miejscowości związanych z wodą, drogami i ruchem pielgrzymkowym. Oryginalna figura została skradziona w 1999 roku; dziś kapliczkę wypełnia inna, współczesna podobizna „Nepomuka”, podtrzymująca ciągłość lokalnej tradycji i pamięci o dawnym miejscu kultu.
W czasie I wojny światowej, gdy okolica znalazła się pod okupacją austriacką, kaplica została zamieniona w magazyn materiałów wybuchowych. Po odzyskaniu niepodległości wróciła do swojej pierwotnej funkcji. W 1922 roku dobudowano od zachodu kruchtę, a do momentu powstania kościoła parafialnego w Kostomłotach kaplica pełniła rolę lokalnego centrum życia religijnego i społecznego.
Z miejscem wiąże się także poruszający zwyczaj: gdy ktoś zmarł, zakrystian – zwany Dziadkiem Zapieką – bił w dzwon na szczycie góry. Jego dźwięk zatrzymywał codzienność – ludzie klękali, gdziekolwiek byli, i modlili się za zmarłego.
W 1986 roku kaplica została wpisana do rejestru zabytków, a na początku XXI wieku gruntownie wyremontowana dzięki zaangażowaniu mieszkańców. Dziś Kaplica św. Barbary na Górze Kaplicznej to jednonawowa, kamienna budowla z dwuspadowym dachem i sygnaturką. Wnętrze zdobią trzy ołtarze oraz niewielka ekspozycja poświęcona historii miejscowego górnictwa – przypomnienie, że to właśnie ono ukształtowało to miejsce.