Podczas postoju pod kaplicą Przemienienia Pańskiego łatwo zauważyć, że po obu stronach Góry Grodowej znajdują się dwa kamieniołomy piaskowca, które do dziś wyraźnie kształtują tutejszy krajobraz. Choć oba związane są z tym samym surowcem, pełnią dziś zupełnie inne funkcje.
Stara kopalnia
Po zachodniej stronie wzniesienia znajduje się nieczynne wyrobisko piaskowca. Dawny teren wydobycia, porzucony przez przemysł, z czasem stał się miejscem chętnie odwiedzanym przez wspinaczy. Przyciągają ich wysokie, pionowe i niemal idealnie równe ściany skalne, a sam kamieniołom pozostaje czytelnym śladem dawnych prac górniczych.
Po przeciwnej, północnej stronie góry działa nadal czynna kopalnia piaskowca. W dni robocze można z daleka obserwować pracę ciężkiego sprzętu i codzienny rytm odkrywki. Wydobywany tu piaskowiec tumliński, podobnie jak surowiec z kamieniołomów „Wykień” i „Ciosowa”, od średniowiecza był jednym z najważniejszych materiałów budowlanych regionu. Posłużył do wznoszenia obiektów sakralnych i świeckich, elementów architektonicznych, a także do produkcji kół młyńskich, żaren, cegieł hutniczych, nagrobków, przydrożnych krzyży i kapliczek, trwale wpisując się w krajobraz Gór Świętokrzyskich.
Jak pracowali kamieniarze?
Tradycja kamieniarska w rejonie Miedzianej Góry liczy sobie kilkaset lat. Pod koniec XIX wieku opisywał ją m.in. Michał Rawita-Witanowski w „Dawnym powiecie chęcińskim”, zwracając uwagę na coraz wyraźniejsze, czerwonawe pokłady piaskowca w miarę zbliżania się do Tumlina. Wieś była wówczas niemal jednym ciągiem warsztatów kamieniarskich — przy każdej chacie obrabiano piaskowiec łupiący się w płyty, z których powstawały chodniki, stopnie czy słupy. Gotowe elementy trafiały bezpośrednio na wozy i były odwożone do najbliższej stacji kolejowej w Zagnańsku, skąd szczególnie chętnie odbierały je Kielce. Początkowo kamień pozyskiwano w całości ręcznie: wykonywano otwory, wbijano kliny i siłą mięśni oddzielano bloki. Z czasem zaczęto stosować odwierty i rozdzielanie skały przy użyciu niegaszonego wapna. Obróbka musiała być precyzyjna, ponieważ tumliński piaskowiec należał do surowców wyjątkowo cenionych. Umiejętności miejscowych kamieniarzy doceniano także poza regionem — pracowali oni przy realizacjach kamiennych elementów w Warszawie, Gdańsku i innych miastach.
Ze wzniesienia nad wyrobiskiem rozciąga się daleki widok w stronę wschodu, podkreślający krajobrazowy charakter Góry Grodowej.