Mur oporowy i ruiny
zakładu wielkopiecowego
w Bobrzy

Wielki plan Staszica

W pierwszej połowie XIX wieku, w czasie intensywnego uprzemysłowienia Królestwa Polskiego, planowano budowę nowych zakładów hutniczych. Bobrza znalazła się w tym programie jako miejsce o dobrych warunkach terenowych i wodnych. Wybrano obszar zwany „Zaroślem” – zwężenie doliny z naturalnym tarasem na wschodnim brzegu, które pozwalało myśleć o inwestycji w dużej skali. Budowę rozpoczęto w 1824 roku. Projekt wiąże się z Fryderykiem Lempem, a pracami kierował Jan Strahler. Zakład planowano jako rozległy kompleks: nie tylko piece i hale, ale też osiedle pracownicze, składy i komunikację między poziomami terenu. Najbardziej widowiskowym elementem tej koncepcji był monumentalny mur oporowy (ok. 500 m długości, układ podkowy), który do dziś jest znakiem rozpoznawczym Bobrzy.

Staszic w Bobrzy

Stanisław Staszic (1755–1826)

Był księdzem, uczonym i publicystą, ale przede wszystkim świetnym organizatorem — człowiekiem, który patrzył na kraj jak na projekt do zbudowania: z przemysłem, edukacją i infrastrukturą, a nie tylko z pięknymi hasłami. W Królestwie Polskim odegrał ogromną rolę w rozwoju górnictwa i hutnictwa. Wspierał planowanie i uruchamianie inwestycji przemysłowych, opartych na wykorzystaniu zasobów naturalnych oraz energii wody. To właśnie w tym nurcie — myślenia o regionie jako o spójnym systemie hut i kopalń — powstawały projekty w Zagłębiu Staropolskim. Wiele z nich miało rozmach „na ówczesną Europę”, a nie tylko na lokalną skalę. Staszic był też współtwórcą instytucji i zaplecza intelektualnego dla przemysłu: wspierał rozwój kadr technicznych, uporządkowanie administracji górniczej i racjonalne gospodarowanie surowcami. Dlatego, gdy mówimy o wielkich planach przemysłowych w okolicach Kielc — takich jak w Bobrzy — warto pamiętać, że stoi za nimi cały program modernizacji, którego Staszic był jednym z najważniejszych symboli.

Energia wody

Bobrza miała działać dzięki energii wodnej – planowano m.in. koło o średnicy ok. 11 m, dmuchawy oraz cały system hydrotechniczny: tamę, kanały i wielki zbiornik retencyjny ciągnący się w stronę dzisiejszych wsi Przyjmo, Kobylaki i Wyręba. Ambicje były ogromne: w dokumentach pojawia się wizja nawet pięciu wielkich pieców (ok. 18 m wysokości), 12 młotów i produkcji rzędu 5100 ton surówki rocznie. Budowa jednak napotkała serię problemów. Poważne szkody przyniosła powódź w 1828 roku, a chwilę później inwestycję skutecznie zatrzymały wydarzenia historyczne – przede wszystkim Powstanie Listopadowe (1830–1831) i jego konsekwencje gospodarcze oraz administracyjne. Do tego doszły zmiany technologiczne w hutnictwie: zakład projektowany pod węgiel drzewny tracił sens w epoce, gdy coraz większe znaczenie zyskiwał koks. Ostatecznie do około 1830 roku wykonano tylko część założeń (m.in. mur oporowy, elementy gospodarki wodnej, fragment zabudowy zaplecza i osiedla), a projektu już nie wznowiono.

Bobrza mur oporowy jesienią
węgielnia w Bobrzy
Bobrza węgielnia staszic
węgielnia w Bobrzy
węgielnia w Bobrzy
Mur oporowy w Bobrzy fotografia z powietrza

Co zostało do dziś

Mimo że wielki plan hutniczy upadł, miejsce nie zostało porzucone. W 1833 roku teren przejął Bank Polski, a w hali uruchomiono m.in. gwoździarnię, działającą do 1863 roku. Później funkcjonował tu folwark, a w XIX wieku obiekt trafił do rodziny Płazińskich, którzy w hali uruchomili tkalnię; energię zapewniał zachowany młyn z turbiną. W XX wieku zakład miał kolejne etapy użytkowania. W 2005 roku teren wykupiło państwo – część zabudowań odrestaurowano i zaczęto przygotowywać miejsce do udostępniania turystom oraz wydarzeń plenerowych. Dzisiaj najbardziej czytelne są: fragmenty muru oporowego (najlepiej zachowane odcinki południowe i zachodnie), ruiny węgielni oraz zabudowania dawnego osiedla. To jedno z tych miejsc, gdzie skala planów sprzed 200 lat nadal „czyta się” w terenie – nie tylko w archiwach.

Z Google Maps trafisz w to miejsce bez problemu